Reklama

miesięcznik lokalny
WIADOMOŚCI

Bieżanów, Bieżanów Nowy, Kozłówek, Kurdwanów, Łagiewniki, os. Cegielniana, Piaski Nowe, Piaski Wielkie, Prokocim, Prokocim Nowy, Rżąka, Swoszowice, Wola Duchacka Wschód
i Zachód.
Park Duchacki
Park Rzeczny Drwinki
„W” na FACEBOOKU
Napisz do nas!
Coś ciekawego dzieje się w Twojej dzielnicy?

Poinformuj nas, prześlij zdjęcia: wiadomości.krakow@wp.pl

DO WSZECHMOGĄCEGO MAGISTRATU. Jako nowo zatrudniony pracownik i uznany zmianoholik zgłaszam rewolucyjno-innowacyjny pomysł pt. „Powycinać i posadzić”. Na krakowskich osiedlach rozpanoszyła się zieleń, która jest zbyt wysoka i alergiczna dla mieszkańców. Pod hasłem walki o ich bezpieczeństwo i zdrowie, trzeba zarządzić kompleksową i generalną wymianę zieleni. Wszystko co pyli, wyciąć w pierwszej kolejności, np. wierzby i lipy. Wszystkie stare drzewa usunąć, bo się mogą zwalić. W ten sposób powstanie pole do działania. Mam znajomych, którzy mogą przystąpić do przetargu na wycinkę zieleni, a także takich, którzy mogą ją od nowa nasadzać. Zarobią na tym wszyscy! 😉

OD IMPREZY DO IMPREZY. Otrzymałem zaproszenie na urodziny Lidla. Iść czy nie iść, czy się Kaufland nie obrazi? A co na to Carrefour, obiecałem, że u niego będę, do Tesco nie zaglądam, bo nie i już. Czekam niecierpliwie na chrzciny Biedronki…  A wszystko to moja rodzina, która podkreśla swoją polskość głównie polskimi produktami. 😉

TRZYMAJ SIĘ PAN! Powitała mnie uśmiechem, jak znajomego, a ja rozpocząłem kwerendę w pamięci kto to jest. Łykam ginkofar, popijam gojnikiem (to z zalecenia żony, abyśmy się poznawali, bo jest z tym różnie), a tu nagle taki test. Zazwyczaj rzucam neutralnego dryfa w stylu „i co tam?” albo „wszystko w porządku?”, na ogół łykają przynętę i dryfują w swojej mowie egocentrycznej. – Co tam słychać w wielkim świecie? – wyprzedziła mnie zaskakującym dryfem. Miłe, ale nietrafne, bo w wielkim świecie nie bywam i orientuję się mgliście. Wychodzę z założenia, że mały świat może być wielki, a najlepiej, żeby był taki na miarę, czyli w sam raz. Wymieniliśmy jeszcze parę zdań, z których zorientowałem się, że wie o mnie więcej niż ja o niej. Na koniec nie wiedziałem, czy ucałować wyciągniętą rękę, czy ją  uścisnąć, gdy usłyszałem „trzymaj się pan!”. Spodobało mi się to, tylko co będzie dalej: na szczęście poklepania po plecach nie było. 😉

Jarosław Kajdański

Share Button