Reklama

miesięcznik lokalny
WIADOMOŚCI

Bieżanów, Bieżanów Nowy, Kozłówek, Kurdwanów, Łagiewniki, os. Cegielniana, Piaski Nowe, Piaski Wielkie, Prokocim, Prokocim Nowy, Rżąka, Swoszowice, Wola Duchacka Wschód
i Zachód.
Park Duchacki
Park Rzeczny Drwinki
„W” na FACEBOOKU
Napisz do nas!
Coś ciekawego dzieje się w Twojej dzielnicy?

Poinformuj nas, prześlij zdjęcia: wiadomości.krakow@wp.pl

W sąsiedztwie kładki Ojca Bernatka, na skwerze u zbiegu ulic Józefińskiej i Nadwiślańskiej, została wyeksponowana rzeźba wieloletniego prezydenta Krakowa – Juliusza Lea.

Uroczyste odsłonięcie, które nastąpiło w przeddzień 100. rocznicy śmierci twórcy „Wielkiego Krakowa” – 20 lutego br., zgromadziło wiele osób, w tym rozproszoną po Polsce i świecie rodzinę Juliusza Lea. 

– Postanowiliśmy postawić ten pomnik w miejscu symbolizującym połączenie tych dwóch miast w jeden organizm – mówił prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. I podkreślał: – Odsłaniamy ten pomnik 100 lat od śmierci Juliusza Lea. Ale też trzeba sobie powiedzieć, że to jest 100 lat od odzyskania niepodległości. Te dwa elementy bardzo się ze sobą wiążą. To dzięki działalności Juliusza Leo Kraków wszedł w niepodległość przygotowany do tego pod każdym względem. I to dzięki prezydentowi Leo przeszedł całą transformację związaną z odzyskaniem niepodległości prawie bezboleśnie.

Natomiast Bogusław Kośmider zaznaczył: –  To był jeden z największych prezydentów Krakowa. Był autorem genialnego planu „Wielkiego Krakowa”, ale także modernizacji finansów krakowskich i w ogóle doprowadzenia do tego, że Kraków na początku XX w. stał się jednym z najmocniejszych finansowo miast tego rejonu. Do tego modernizacja Rudawy, Wisły, działania przeciwpowodziowe, także nowe linie tramwajowe, nowa elektrownia, nowy most … – wyliczał przewodniczący Rady Miasta Krakowa. I zauważał: – O tych zasługach wszyscy pamiętamy, a niewielu wie, że plan „Wielkiego Krakowa” był bardzo krytykowany przez mieszkańców ówczesnego Podgórza, przez dziennikarzy, przez ówczesnych radnych, polityków. Dzisiaj już nikt o tych krytykach nie pamięta. A prezydent dumnie patrzy przez kładkę Bernatki na wielki Kraków. I myślę, że może być dumny z tego, co przez te 100 lat w Krakowie się zdarzyło, także dzięki jego genialnemu planowi.

Z kolei reprezentujący Dzielnicę XIII, na terenie której znajduje się rzeźba, Jacek Bednarz, przewodniczący Rady i Zarządu, przyznał, że zapewne Podgórze zyskało na połączeniu z Krakowem. I dodał: – Trzeba mieć świadomość tego, że wtedy głosy były różne. Do tego stopnia, że co poniektórzy dochodzili tylko do połowy mostu, na znak sprzeciwu, iż nie godzili się z tą decyzją.

Uczestniczący w uroczystości najstarszy wnuk prezydenta, Juliusz Wit Leo nie krył satysfakcji z faktu, że zasługi jego dziadka zostały upamiętnione. W rozmowie z dziennikarzami stwierdził m.in.: – Dziadek nareszcie dołączył do tych wielkich prezydentów Krakowa, którzy mają swoje pomniki. Juliusz Wit Leo starał się także zwrócić uwagę na mniej znaną aktywność swego dziadka. Podkreślał: – Chciałbym przypomnieć to, o czym się nadal nie mówi, a czego komuna nie pozwalała nagłaśniać. Dziadek działał także w parlamencie austriackim –  był m.in. ostatnim prezesem Koła Polskiego, tzn. grupy narodowościowej wchodzącej w skład monarchii austro–węgierskiej. Dziadek miał też udział w utworzeniu Legionów – wschodniego i zachodniego. Ten drugi pod dowództwem Piłsudskiego dał początek drogi do niepodległości. Uważam, że należy podkreślić, iż dziadek miał udział w odzyskaniu przez kraj niepodległości.

Karol Badyna i Łukasz Podczaszy są autorami rzeźby. Stojący przy biurku prezydent dotyka dłonią blatu z ukazaną w płaskorzeźbie mapą Krakowa. W trakcie uroczystości wystąpił duński zespół Odeon Brass Quintet, który zagrał utwory przygotowane specjalnie na odsłonięcie rzeźby – „Fanfare for President Juliusz” i „A Hymn for Juliusz”. Skomponował je grający w zespole prawnuk prezydenta –  Julius René Leo.

Juliusz Leo  był doktorem prawa, ekonomistą, profesorem UJ, politykiem, posłem do Sejmu Krajowego we Lwowie i Rady Państwa w Wiedniu, prezesem Naczelnego Komitetu Narodowego, oraz honorowym obywatelem Podgórza. W lipcu 1904 r. został wybrany na prezydenta Krakowa i urząd ten sprawował aż do śmierci. Doprowadził do powiększenia obszaru miasta, poprzez włączenie w jego granice administracyjne kilkunastu gmin podkrakowskich i połączenie z Podgórzem. Juliusz Leo zmarł 21 lutego 1918 r. Jego grób znajduje się na cmentarzu Rakowickim.

Maria Fortuna – Sudor

Share Button