Reklama

miesięcznik lokalny
WIADOMOŚCI

Bieżanów, Bieżanów Nowy, Kozłówek, Kurdwanów, Łagiewniki, os. Cegielniana, Piaski Nowe, Piaski Wielkie, Prokocim, Prokocim Nowy, Rżąka, Swoszowice, Wola Duchacka Wschód
i Zachód.
Park Duchacki
Park Rzeczny Drwinki
„W” na FACEBOOKU
Napisz do nas!
Coś ciekawego dzieje się w Twojej dzielnicy?

Poinformuj nas, prześlij zdjęcia: wiadomości.krakow@wp.pl

heil

Z jego nazwiskiem mieszkańcy Podgórza Duchackiego, a zwłaszcza Woli Duchackiej spotykają się niemal na co dzień.


Urodził się w 1903 r. w Stryju, na terenie II Rzeczpospolitej, jako syn Wilhelma i Katarzyny (z domu Weber). Jego pradziadowie przybyli tam z Austrii. To obecnie niewielkie miasto na Ukrainie, a dawniej w okresie międzywojnia miasto ze statusem powiatu w województwie stanisławowskim. Miasteczko znane z tego, że w latach 1940-41 przeprowadzono z niego masowe deportacje mieszkańców narodowości polskiej na Syberię i do Kazachstanu. Edward Heil [uwaga: nazwisko Heil czytamy Hajl – przyp. red.] mieszkał tam krótko.

Gdy miał trzy lata, jego rodzice przeprowadzili się do Przemyśla, gdzie wzrastał w patriotycznej atmosferze domu rodzinnego. Gdy przyszedł czas na edukację, rozpoczął ją w gimnazjum im. Juliusza Słowackiego. Był uczniem niczym nie wyróżniającym się w grupie.

Zasłużony dla Ojczyzny

W tym czasie rozpoczął się polsko-ukraiński konflikt narodowościowy, który przerodził się w zaciekłe walki zbrojne. Patriotyzm i konieczność dziejowa sprawiły, że stanął wraz z walczącą młodzieżą polską do walki o polskie ziemie. Nauka w gimnazjum została przerwana. Tego wymagała sytuacja. Dotyczyło to około 2640 młodych ludzi do 25. roku życia nazwanych potem „Orlętami Lwowskimi”. Wraz z nimi brał udział w obronie Przemyśla i w obronie Lwowa. Był to znaczący okres w jego życiu, który przełożył się na jego późniejsze losy. Po zakończeniu walk i wybronieniu Lwowa i innych ziem polskich, otrzymał za udział w nich dyplom honorowy. Natychmiast wraca do gimnazjum i kontynuuje naukę. Zaczyna interesować się skautingiem. Wstępuje do Legii Obywatelskiej. Działa czynnie na niwie sportowej. Jest fizycznie bardzo sprawny, a żeglarstwo powoli staje się jego pasją. Wraz z grupą miłośników kultury fizycznej zakłada w Przemyślu Klub Sportowy „Czuwaj”. Bierze czynny udział w rozwoju klubu i w nim kontynuuje swoje żeglarskie zamiłowanie. Dużo działa społecznie również na innych płaszczyznach. Zaczyna być coraz bardziej dostrzegany w środowisku kresowiaków.

Po zdaniu matury zostaje studentem prawa na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Jest dobrym studentem, gdy tylko czas mu na to pozwala – żegluje. Odbywa szereg rejsów po rzekach kresowej Polski. Dociera nawet Dniestrem do Morza Czarnego. Odbywa szereg szkoleń i zdobywa stopień sternika morskiego.
Po ukończeniu studiów w 1931 r. rozpoczyna pracę u starosty Biernackiego w Przemyślu. Nadal udziela się w harcerstwie. Jego działalność, zasługi dla Ojczyzny i zdolności organizacyjne, zostają docenione przez polskie władze i w r. 1933 zostaje starostą w Brześciu nad Bugiem, gdzie się przeprowadza. Nadal działa społecznie. Docenione zostają jego harcerskie osiągnięcia i w 1937 r. uzyskuje stopień harcmistrza. W 1936 r. żeni się ze Stanisławą Augustyniak, harcerką, na świat przychodzi ich syn.

Zaprawiony w bojach

Rozpoczęte działania wojenne we wrześniu 1939 r. przez hitlerowskie Niemcy zastają go w Brześciu, gdzie pełni urząd starosty. Od wschodu 17 września 1939 r. na Polskę napada Związek Sowiecki. Edward Heil zaprawiony w bojach za młodu, w grudniu 1939 pod okupacją sowiecką zakłada Harcerską Organizację Niepodległościowo-Wojskową, która w późniejszych latach zostaje przekształcona w hufiec Szarych Szeregów. Z okupowanego przez sowietów Brześcia wydostaje się i przeprowadza się do Przemyśla, a następnie do Krakowa, gdzie już na stałe pozostaje. Działa w podziemnych strukturach harcerstwa, organizuje kampanię harcerską „Bartek”. Jest komendantem Szarych Szeregów w Krakowie oraz zastępcą szefa Biura Informacji i Propagandy AK. Współpracuje z Konfederacją Tatrzańską. Organizuje struktury walki z okupantem, prowadzi działalność informacyjną i propagandową. Jest człowiekiem wielkiej odwagi, dobrym organizatorem i dowódcą. Wzorem patriotyzmu dla młodych ludzi. Jest z nimi na co dzień, szkoli ich, uczy patriotyzmu, opiekuje się nimi.

Przychodzi rok 1944. Wiadomo jest, że Podziemne Państwo Polskie szykuje się do powstania. Trwają intensywne przygotowania, spotkania dowódców, prace koordynacyjne i gromadzenie broni i amunicji. W maju 1944 r. jedno z takich spotkań ma odbyć się w Krakowie w lokalu konspiracyjnym przy ul. Grzegórzeckiej 14. Heil zaproszony jest na nie z racji pełnionych funkcji konspiracyjnych. Niestety krakowskie Gestapo pozyskuje od kolaborantów informację o spotkaniu i zakłada tam „kocioł”. Aresztuje wszystkich tam obecnych ludzi. Edward Heil ps. Jerzy, Scout, przybywa na spotkanie spóźniony. Drzwi do mieszkania otwiera mu Niemiec, człowiek, którego nie zna. Szybko orientuje się w sytuacji i udaje handlarza mydłem. Niestety również zostaje aresztowany, osadzony w więzieniu na Montelupich, a następnie umieszczony na liście osób skazanych na rozstrzelanie.

W dniu 27 maja 1944 r. wraz z innymi uczestnikami walki konspiracyjnej, niezakwalifikowany jako uczestnik spotkania konspiracyjnego, mimo wszystko zostaje rozstrzelany w Krakowie przy ul. Botanicznej.

W latach komunizmu w Polsce w 1976 r., partyjny pisarz Jerzy Rawicz w swojej książce „Diabeł Przegrany” – sugerując się niemieckim nazwiskiem naszego bohatera i jego funkcją starosty w Brześciu – umieszcza go na liście volksdeutschów i współpracowników gestapo. Stwierdza, że podziemie polskie wykonało na nim wyrok w kwietniu 1944 r. Syn wytacza proces o zniesławienie, który trwa parę lat. Na podstawie zeznań ludzi, którzy znali jego konspiracyjną działalność i dzięki determinacji rodziny, Edward Heil zostaje oczyszczony z fałszywych zarzutów. Sprawa się kończy. Nie kończy się jednak pamięć o bohaterach.

Rada Miasta Krakowa uchwałą z dnia 6 kwietnia 1988 r. – nadaje nazwę jednej z ulic na Woli Duchackiej. Ulica otrzymuje nazwę EDWARDA HEILA. Bohatera Polski, harcerza, człowieka prawego, światłego i niezłomnego w swoich poczynaniach.

Krzysztof Janik

Post Scriptum
Mimo usilnych starań nie udało mi się skontaktować z żyjącym synem Edwarda Heila, Romanem. Spowodowane to było jego zdrowotnymi kłopotami. Szkoda, bo chociaż nigdy osobiście nie poznał ojca, to brakowało mi jego osobistego i prywatnego spojrzenia na historię własnej rodziny. Roman Heil powiedział publicznie o swoim ojcu: „Żałuję, że go nie znałem”.

Od redakcji:
„Podczas wojny przedwojenny przemyski harcerz i drużynowy drużyny wodnej im. Jana z Kolna zostaje krakowskim komendantem Szarych Szeregów. Jest jednocześnie zastępcą szefa BiP-u (Biuro Informacji i Propagandy Armii Krajowej). Oficjalnie jest ogrodnikiem na Woli Duchackiej i od właściciela majątku, pana Bema, dzierżawi nawet w tym celu jakieś grunty przy ul. Malborskiej. Konspiracja ogrodnicza jest skuteczna. Oto podziemie drukuje także prasę konspiracyjną rozprowadzaną wśród niemieckich żołnierzy. W zamian łączniczki (wymiana dokonuje się w zajętym przez Niemców budynku Sokoła w Podgórzu) otrzymują od niemieckiego konspiratora amunicję.
Zostaje aresztowany 8 maja 1944 r. w „kotle” założonym przez gestapo w mieszkaniu konspiracyjnym na rogu ul. św. Łazarza i Grzegórzeckiej. Wpada razem z grupą wydawców konspiracyjnych pism, które z ramienia BiP-u finansował. 27 maja 1944 r. zostaje – nierozpoznany przez Niemców – rozstrzelany w egzekucji zakładników na parceli przy rogu ul. Botanicznej i Lubicz.

Jego żona podczas okupacji przebywa z synem w Bystrej Podhalańskiej, gdzie jest nauczycielką. Niemcy indagują ją o męża, ale żona oficjalnie nie wie o jego losach. Niepospolite talenty organizacyjne i losy Edwarda Heila ps. „Jerzy” starczyłyby za kanwę do niejednego scenariusza. Jego pamięć kultywują do dziś przemyscy harcerze”.

Wykorzystano materiały przygotowane
przez Krystynę Ryczaj-Marchewczyk z okazji
wystawy poświęconej Edwardowi Heilowi
w Osiedlowym Klubie Kultury
na Woli Duchackiej w r. 2011.
Wcześniej goszczono tam Romana Heila,
który barwnie opowiadał o ojcu
i powojennej walce o uszanowanie jego pamięci.

drukarnia_leyko_reklama

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *