Reklama

miesięcznik lokalny
WIADOMOŚCI

Bieżanów, Bieżanów Nowy, Kozłówek, Kurdwanów, Łagiewniki, os. Cegielniana, Piaski Nowe, Piaski Wielkie, Prokocim, Prokocim Nowy, Rżąka, Swoszowice, Wola Duchacka Wschód
i Zachód.
Park Duchacki
Park Rzeczny Drwinki
„W” na FACEBOOKU
Napisz do nas!
Coś ciekawego dzieje się w Twojej dzielnicy?

Poinformuj nas, prześlij zdjęcia: wiadomości.krakow@wp.pl

To już tradycja, że 1 czerwca odbywa się w Warszawie Sejm Dzieci i Młodzieży – projekt edukacyjny, którego celem jest m.in. kształtowanie poczucia odpowiedzialności obywatelskiej przez zaktywizowanie młodzieży na rzecz własnej społeczności lokalnej. W tym roku Kraków będą reprezentować uczniowie Gimnazjum nr 35 (w wyniku reformy szkoła została przekształcona w XLIII LO – przy ul. Limanowskiego 60/ 62). Jakub Nawalany i Tomasz Rak z kl. III b to jedyni krakowscy uczniowie, których projekt został wysoko oceniony i zapewnił im miejsca w XXV sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży.  

Aby się tam znaleźć, trzeba było, jak co roku, zrealizować zadanie rekrutacyjne. W ramach tegorocznej edycji organizatorzy zaproponowali temat „Posłowie Sejmu II RP. Ich losy i działalność w okresie II wojny światowej i okupacji”. Uczniowie mieli odszukać taką historyczną postać i upamiętnić ją w sposób trwały w lokalnym środowisku. Tomek i Kuba szukali posła, który miałby w  swym życiorysie wątek podgórski, co wcale nie było łatwe.  W końcu trafili na historię Tadeusza Gduli – posła na Sejm II RP i żołnierza AK, ale wcześniej – ucznia Gimnazjum w Podgórzu, gdzie w 1909 r. zdał maturę.

Uczniowie wykonali wiele zadań, dzięki którym odkryli niezwykłego człowieka, poznali jego koleje losu (podgórskie, krakowskie i chrzanowskie), ucząc się przy okazji historii pierwszej połowy XX w. Zgodnie z regulaminem upamiętnili bohatera w Podgórzu; m.in. rozdali 1000 ulotek, które wydrukowali na własny koszt, zrealizowali (korzystając z pomocy kolegi z  klasy – Roberta Żeweckiego) film poświęcony Tadeuszowi Gduli oraz posadzili mu dąb pamięci. 

W konkursowym sprawozdaniu Kuba i Tomek napisali: „Za nami kilka tygodni wytężonej, dodatkowej pracy – zbieranie materiałów o Tadeuszu Gduli. Dzięki temu poznaliśmy niezwykle aktywnego człowieka. Jego osiągnięcia, ślady, które po sobie zostawił,  uświadomiły nam, jak wiele dobrego można zrobić, jeśli się tylko chce.” A przy okazji przekonali się, że można sięgać, gdzie wzrok nie sięga i mieć marzenia, i je realizować.

Maria Fortuna-Sudor

Share Button