NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ. Gdy uczyłem młodych dziennikarzy, na pierwszych zajęciach omawialiśmy dekalog dziennikarza, czyli zasady etyczne tego zawodu. Oprócz spostrzegawczości, obiektywizmu, niezależności, wrażliwości itp., była też odpowiedzialność. Zajęcia polegały na tym, że mieli sami wypisać te cechy, czyli jakie mieli wyobrażenie o tym zawodzie. Zawsze mieli wysokie, bo w końcu jest to zawód społecznego zaufania. Z mojego doświadczenia i obserwacji widzę, niestety, jego upadek. Dziennikarz goni za sensacją i plotką, nie sprawdza informacji, liczy się news i kto pierwszy go poda. A redakcje są od tego, aby newsa obrobić (niekiedy wykreować), nadać znaczenie i rangę. Aby przypodobać się wydawcy, który liczy poczytność, oglądalność i klikalność. Liczy się poklask i zysk. Ponad tym wszystkim stoi jakaś konkretna polityka, która pochłania, niszczy i korumpuje dziennikarza, zmieniając go w swojego rzecznika prasowego. W oparach sensacji, absurdu i emocji (te złe najlepiej się sprzedają) – ginie przekaz i wymiana informacji, które stanowią podstawę do debaty publicznej i kreują życie społeczne naszej wspólnoty. Howgh!
Czytaj więcej
W 2021 roku Klub Sportowy Kolejarz Prokocim świętuje 100–lecie istnienia. – To wielki sukces, że ten klub przetrwał – przekonuje Konrad Spryńca reprezentujący zarząd klubu z Prokocimia.
Wszystko zaczęło się w 1921 roku. To wtedy Franciszek Międzik i Adolf Furgalski założyli klub sportowy „Krakus” w podkrakowskim Prokocimiu. Zawodnicy występowali w różowych koszulkach z zielonymi wypustkami. Trzy lata później klub połączył się z KS Orlątko i przyjął nazwę KS Świtezianka, a w 1933 roku, gdy do klubu dołączył KS Orion, zmieniono nazwę na KS Prokocim. Kolejna zmiana, na: „Kolejarz Prokocim”, nastąpiła w czasach PRL-u i była odgórna, ale mieszkańcy zaakceptowali nową nazwę i do dzisiaj ten kolejarski wątek pozostał w nazwie. Czytaj więcej
– Wierzymy w naszą misję, że szkoła może być otwarta, pełna innowacji, projektów i tego, co kryje się w nowoczesnej edukacji opartej na tradycyjnych wartościach – powiedział dyrektor Rajskiej Szkoły, Marcin Szewczyk w czasie uroczystości nadania szkole imienia Zbigniewa Wodeckiego.
Koncert muzyki patrona, poprowadzony przez Julię Liśkiewicz i Marcina Szewczyka, odbył się w piątek 29 października br. w ICE Kraków i stał się okazją, aby przypomnieć historię szkoły, przybliżyć jej aktualne oblicze i wspólnie cieszyć się pięknymi piosenkami patrona. Czytaj więcej
2 – 23 X 2021
Dla mnie, laika, wypowiedź na temat właśnie zakończonego, wyjątkowego XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, stanowi nie tylko karkołomne zadanie, ale poczytane być może za akt profanacji. Pokornie się z tym zgadzam… jednakże poziom – opóźnionego z powodu pandemii o rok – tego światowego wydarzenia, rozsławiającego naszą ojczyznę, wywarł na mnie wielkie wrażenie. Tak wielkie, że niezwłocznie domagało się artykulacji. Tym bardziej, że jednocześnie konkurs przywołał miłe, osobiste wspomnienia; przez kilka miesięcy moim miejscem pracy w Muzeum UJ Collegium Maius była Sala Zielona, ta, w której znajdują się pamiątki po Fryderyku Chopinie z jego fortepianem firmy Pleyer na czele. Wewnątrz pudła rezonansowego znajduje się atramentowa sygnatura „Frederic Chopin, 15 novembre 1848”. Kilkanaście lat temu miałam przyjemność wysłuchać na tym instrumencie recitali, wykonanych przez znakomitych krakowskich pianistów Marka Szlezera i Piotra Machnika, wielokrotnie nagradzanych na międzynarodowych konkursach, a dzisiaj uznanych pedagogów w Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie, gdzie prowadzą własne klasy fortepianu. Obok tego historycznego instrumentu, w serwantce znajduje się kilkanaście osobistych, wzruszających drobiazgów, niegdyś należących do Fryderyka: m. in kolorowe pudełko na cukierki, pieczęć w kształcie kostki do gry z motywem trzech C. w kształcie splecionych rogów, korek od karafki, czy srebrna kadzielniczka. Ponadto w 2010 r. byłam kuratorem wystawy muzealnej, wpisanej w obchody Roku Chopinowskiego pt. „Chopin w Krakowie i osobiste po nim pamiątki”. Czytaj więcej
Tej zimy naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie! Projektanci mody i jesienno-zimowej kolekcji 2021 dopuszczają zarówno nonszalancki luz, jak i wyrafinowaną elegancję. Stylizacje zaprezentowane na wybiegach są tak korzystne, że problem będzie wybór jednego stylu na cały sezon. Czytaj więcej
ŚWIĘTO CHOPINA. Pusto i głucho zrobiło się po zakończeniu 18. Konkursu Chopinowskiego. Odbiorniki telewizyjne, radiowe i inne rozbrzmiewały muzyką Chopina każdego wieczoru. Były rozmowy i emocje. Gala była uwieńczeniem trzech tygodni zmagań konkursowych. Był to konkurs wyjątkowy ze względu na wysyp talentów pianistycznych. Zgłosiło się ok. 500 osób, do konkursu zakwalifikowano 85. Wybór był arcytrudny, jury pracowało do godziny 2 w nocy. Czuć było, że trudno wypracować kompromis, myślałem, że będzie votum separatum niejednego jurora. Werdykt rozczarował nie tylko mnie. Jak można było nie nagrodzić Evy Gevorgyan (Rosja/Armenia) i Hao Rao (Chiny). Mówiono, że są młodzi (po 17 lat) i że mają czas. Dobrze że przynajmniej nagrodzono zjawiskową Aimi Kobayashi z Japonii. Ale można było nagrodzić ją wyżej. (W nawiasie i toutes proportions gardées. Udzielałem się jako radny przy konkursie dzielnicowym, gdzie przyznawaliśmy coroczne Nagrody w dziedzinie Kultury. To była przyjemność, a jeszcze większa na gali wręczania nagród. Wiem, co to dyplomatyczne „forsowanie” swojego kandydata). Czytaj więcej
Pijalnie wód leczniczych to jedne z największych atrakcji miejscowości uzdrowiskowych. Kraków uzdrowiskiem na pewno jeszcze długo nie zostanie, ale jego mieszkańcy już teraz mogą korzystać z podobnych dobrodziejstw. Wszystko za sprawą Krakowskiej Pijalni Zdrojowej, która oficjalnie otworzyła swoje drzwi w ostatni weekend września. Czytaj więcej




