Reklama

Park Duchacki
Wiadomości Podgórze
Napisz do nas!
Coś ciekawego dzieje się w Twojej dzielnicy?

Poinformuj nas, prześlij zdjęcia: wiadomości.krakow@wp.pl

Rezygnacja z proponowanych wariantów trasy S7 w kierunku Myślenic, zawirowania wokół Strefy Czystego Transportu, podwyżka cen biletów komunikacji miejskiej, zmiana zasad funkcjonowania Obszaru Płatnego Parkowania i optymistyczne wieści na temat możliwości finansowania przygotowań do budowy metra w Krakowie – takimi tematami związanymi z komunikacją żyje w ostatnich tygodniach Kraków. W ich tle jest dążenie do przeprowadzenia referendum na temat odwołania prezydenta Krakowa.

Inwestycje drogowe, kwestie związane z parkowaniem i komunikacją miejską interesują niemal każdego, zwłaszcza, gdy wiążą się z wyższymi lub dodatkowymi opłatami. Za każdym razem są więc gorąco dyskutowane, nie sposób pozostać wobec nich obojętnym. Ostatnie tygodnie przyniosły Krakowianom olbrzymią huśtawkę nastrojów związanych z tą tematyką. Informacje wzbudzające opór i niezadowolenie przeplatały się wiadomościami optymistycznymi, z których należy się cieszyć. Trudno się oprzeć podejrzeniom, że te drugie były reakcją władz miasta na intensyfikację działań związanych z przygotowaniami do referendum nad odwołaniem prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.

Warianty S7 do kosza

W lutym, podczas konferencji prasowej w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim, minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że żaden z sześciu wariantów przebiegu drogi S7 z Krakowa do Myślenice przedstawionych w listopadzie 2025 r. nie będzie dalej rozpatrywany. Prace projektowe nad przebiegiem tej trasy przejmie teraz centrala Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która ma przeprowadzić dalsze analizy i konsultacje społeczne, aby wypracować warianty akceptowalne zarówno technicznie, jak i społecznie.

– To jeszcze nie koniec. Będziemy dalej walczyć, by finalnie droga S7 na odcinku do Myślenic nie przebiegała przez Kraków, bez wyburzeń domów mieszkańców, bez wywłaszczeń, bez przesiedleń – powiedział prezydent Krakowa Aleksander Miszalski po ogłoszeniu decyzji ministerstwa.

Kraków chce, by rozpatrywane były warianty wypracowane w 2023 r. przez specjalny zespół zadaniowy. Zgodnie z nimi nowy odcinek S7 łączyłby się z autostradą A4 na węzłach Kraków Bielany lub Kraków Bieżanów. Pod koniec stycznia 2026 r. zastępca prezydenta Krakowa Stanisław Kracik skierował do GDDKiA pismo, z prośbą o ponowne przeanalizowanie propozycji Krakowa: „Zdaniem Zespołu zadaniowego zasadnym byłoby omówienie przebiegu drogi S7 w gronie przedstawicieli samorządów. Istotne jest skoordynowanie wszelkich planowanych działań inwestycyjnych (w tym np. rozbudowy A4, budowy obwodnicy Skawiny w ciągu drogi wojewódzkiej), tak aby skoordynować wszystkie plany inwestycyjne związane z rozwojem systemu transportowego tej części Małopolski”.

Kontrowersyjna Strefa Czystego Transportu

W czerwcu 2025 r. Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę wprowadzającą od 1 stycznia 2026 r. na dużej powierzchni miasta Strefę Czystego Transportu. Osoby, których pojazdy nie spełniają norm emisji spalin za wjazd do niej muszą zapłacić. Zwolnieni z opłat są mieszkańcy Krakowa, którzy mieli stare auto przed 26 czerwca 2025 r., ale muszą zarejestrować pojazd w specjalnym systemie informatycznym.

Pomysł wprowadzenia SCT od początku był krytykowany, a gdy Strefa zaczęła obowiązywać odnotowano liczne przypadki wandalizmu – niszczenia czy wręcz kradzieży znaków informujących o jej granicach. Bardzo wielu obserwatorów zyskały grupy przeciwników strefy i ich posty w mediach społecznościowych. Pod hasłami „NIE dla Strefy Czystego Terroru” i „SCT = wykluczenie komunikacyjne” zorganizowano kilka protestów.

Władze Krakowa przekonywały, że ustanowienie SCT nie jest działaniem przeciw mieszkańcom, ale dla ich dobra, ma na celu poprawę jakości powietrza. Wskazywały też na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która zobowiązuje duże miasta z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu do wprowadzenia SCT.

W I połowie lutego Prezydenta Krakowa zdecydował o odwołaniu dyrektora Zarządu Transportu Publicznego, odpowiedzialnego za przygotowanie i nadzór nad Strefą Czystego Transportu. Zarządził przygotowanie kompleksowego raportu dotyczącego SCT, który ma być podstawą do wprowadzenia korekt w zasadach jej funkcjonowania. – Zaproponuję rozwiązanie, które pozwoli dalej dbać o zdrowie mieszkańców i powietrze w Krakowie, ale także będzie wyjściem naprzeciw zgłoszonym uwagom – zaznaczył prezydent Miszalski.

Decyzja o odwołaniu dyrektora ZTP nie spotkała się z powszechnym entuzjazmem. Pojawiły się głosy, że odpowiedzialność za błędne decyzje władz miasta zrzucono na jedną osobę. Aktywiści związani z Krakowską Organizacją Transportową, Platformą Komunikacyjną Krakowa oraz inicjatywą Poglądy — To Się Zmienia wystosowali list otwarty do prezydenta Krakowa, w którym napisali: „Apelujemy, by za komunikację miejską odpowiadały osoby posiadające wiedzę i kompetencje w tym temacie i gotowe do pełnego zaangażowania w jej poprawianie, miast partyjnych kolegów liczących na ciepłe posadki”.

Przyznali przy tym, że choć decyzje dyrektora czasami były kontrowersyjne, to nie sposób odmówić mu kompetencji i zaprzeczyć temu, że nowe obszary zyskały dostęp do komunikacji miejskiej, a ościenne gminy mają lepsze połączenia z centrum Krakowa.

Podwyżka cen biletów komunikacji miejskiej

2 marca zaczęły obowiązywać nowe ceny biletów komunikacji miejskiej. Władze miasta wskazywały, że podwyżka była konieczna ze względu na wiele czynników: m.in.: wyższe koszty energii elektrycznej, ceny paliw, rosnące koszty serwisu i części zamiennych oraz utrzymania i modernizacji infrastruktury komunikacyjnej, a także wzrost wynagrodzeń kierowców i motorniczych czy chęć kupowania nowoczesnego taboru, by zupełnie zrezygnować z tego nie zapewniającego odpowiedniego komfortu pasażerom.

Padł też argument, że w przyszłym roku, ze względu na rosnące koszty realizacji zadań MPK, miasto będzie musiało przeznaczyć na transport publiczny dodatkowe ok. 100 mln zł ze swojego budżetu. Podwyżka cen biletów pozwoli ograniczyć konieczną dopłatę o ok. 61,3 mln zł.

Początkowo prezydent Miszalski bronił podwyżek, ale potem przyznał, że przy ich wprowadzaniu popełniono błędy i zapowiedział korektę taryfy. – Nie wycofamy się z podwyżki cen biletów, ale skorygujemy cennik w taki sposób, żeby premiować tych, którzy najczęściej korzystają z komunikacji miejskiej – zapowiadał. Najciekawiej zabrzmiała propozycja, by bilet miesięczny dla osób odprowadzających podatki w Krakowie kosztował 99 zł. Zmiana niewielka, raptem 10 zł taniej niż pierwotnie zakładano, ale chodziło o zejście poniżej psychologicznej bariery 100 zł.

Ta zmiana została wprowadzona, ale korekta cen biletów metropolitarnych ostatecznie nie jest zgodna z zapowiedziami prezydenta. Nie brak głosów, że złamana została dana publicznie obietnica.

Nowe zasady w strefie płatnego parkowania

Obszar Płatnego Parkowania obejmuje już znaczną część miasta i w ostatnim czasie nie mówi się o jego rozszerzeniu, ale usprawnieniu jego funkcjonowania. Takim właśnie argumentem posłużono się wprowadzając nowe zasady pobierania opłat, które miały wymusić większą rotację pojazdów, zwłaszcza w weekendy, by samochody osób spoza Krakowa nie blokowały miejsc parkingowych dla mieszkańców.

Przypomnijmy, że obecnie za parkowanie trzeba płacić od poniedziałku do soboty w godzinach od 9 do 22 (dotąd od 10 do 20), a w podstrefie A także w niedzielę, z wyjątkiem niedziel handlowych.

Przeciwnicy władz miasta wskazywali, że w powiązaniu z podwyżką cen biletów komunikacji miejskiej nowe zasady pobierania opłat w strefie płatnego parkowania uderzają przede wszystkim w mieszkańców dzielnic peryferyjnych; chcąc dojechać do centrum muszą więcej zapłacić za bilet MPK albo opłacić parkowanie.

Kiedy głosy niezadowolenia stały się głośne, prezydent Aleksander Miszalski ogłosił, że przygotuje projekt uchwały zwalniającej mieszkańców z niedzielnych opłat za parkowanie w podstrefie A. Gdyby przyjęła go Rada Miasta Krakowa, to zmiany weszłyby w życie od 1 maja 2026 r.

Obietnice finansowania metra

Przełom lutego i marca przyniósł też wiele optymistycznych informacji dotyczących planów budowy metra w Krakowie. Pojawiły się informacje dotyczące możliwości finansowania tej inwestycji oraz współpracy z firmami i ekspertami mającymi doświadczenie w realizacji tego typu zadań.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie, towarzyszącej inauguracyjnemu posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Budowy Metra w Krakowie, przedstawiciele miasta, rządu i parlamentu mówili o źródłach finansowania inwestycji. Padło stwierdzenie, że w nowej perspektywie unijnej planowane jest zabezpieczenie środków na program budowy metra, a Kraków znajduje się na pierwszym miejscu pod względem gotowości do realizacji inwestycji oraz skali wsparcia. Zapowiedziano zabezpieczenie nawet 10 miliardów euro z unijnych środków na program budowy metra w Polsce, a resort finansów potwierdził, że zapewniony zostanie wkład własny wymagany do realizacji inwestycji.

– Kraków jest największym miastem w Unii Europejskiej, które nie ma metra. Pora to zmienić – powiedział Aleksander Miszalski. Dodał, że wszystkie resorty bardzo przychylnie odniosły się do krakowskiej inwestycji, a miasto jest przygotowane, aby ten projekt zrealizować, więc cieszy go deklaracja realnego wsparcia państwa – na poziomie politycznym, legislacyjnym, prawnym i finansowym.

Władze miasta poinformowały również, że rozpoczynają Wstępne Konsultacje Rynkowe na temat infrastruktury i taboru. Zaproszono do nich firmy i ekspertów uczestniczących w drążeniu tuneli dla projektu Crossrail w Londynie, budowie podziemnych stacji w Seulu, Singapurze, Hongkongu i Nowym Delhi, a także tworzących od podstaw sieci metra w Dubaju i Rijadzie. W rozmowach wezmą udział również dostawcy nowoczesnych, bezzałogowych pociągów obsługujących m.in. Kopenhagę, Mediolan, Wiedeń, Monachium czy historyczny projekt Grand Paris Express w stolicy Francji, a także wykonawcy drugiej linii warszawskiego metra.

Konsultacje będą dotyczyły dwóch obszarów: sposobu realizacji robót (m.in. technologii drążenia tuneli metodą TBM, budowy podziemnych obiektów inżynieryjnych, realizacji stacji techniczno-postojowej) oraz doboru taboru (możliwości konfiguracji pojazdów, przygotowania infrastruktury pod system autonomicznego prowadzenia ruchu, rozwiązania dotyczące utrzymania składów i wyposażenia zaplecza technicznego).

Władze Krakowa przekonują, że rok 2026 będzie przełomowym dla planowanej inwestycji, wykonane działania otworzą drogę do rozpoczęcia budowy. Informacje zebrane w trakcie konsultacji pomogą w wypracowaniu optymalnych rozwiązań technicznych, organizacyjnych i kontraktowych, które pozwolą lepiej przygotować dalsze etapy i ograniczą ryzyko pojawienia się kosztownych błędów w trakcie realizacji inwestycji, skrócą czas jej prowadzenia oraz ograniczą uciążliwości dla mieszkańców.

Ponadto planowane jest rozpoczęcie szczegółowej inwentaryzacji budynków zlokalizowanych wzdłuż proponowanej trasy metra. Analizy obejmą m.in. ocenę ich stanu technicznego, pomiary związane z oddziaływaniem drgań. Pozwoli to na porównanie ich stanu przed i po realizacji tuneli oraz na szybkie reagowanie w przypadku ewentualnych zmian. Mają się też rozpocząć prace geologiczne i hydrogeologiczne mające na celu sprawdzenie warunków gruntowych i wodnych oraz potwierdzenie możliwości budowy tuneli na głębokości przekraczającej 20 metrów.

Na połowę roku planowane jest ogłoszenie przetargu na przygotowanie dokumentacji niezbędnej do uzyskania decyzji środowiskowej, opracowanie dokumentacji technicznej oraz zdobycie pozwolenia na budowę metra. Będzie to bardzo ważny moment oznaczający formalne zakończenie fazy koncepcyjnej i wejście w etap przygotowań bezpośrednio poprzedzających budowę.

Będzie referendum

W tle opisywanych działań narastało niezadowolenie ze sposobu zarządzania miastem przez prezydenta Miszalskiego. 27 stycznia 2026 r. do Komisarza Wyborczego w Krakowie został złożony wniosek o przeprowadzenie referendum na temat odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Wśród zarzutów wobec prezydenta są zadłużenie miasta, kolesiostwo, przeprowadzenie nieprofesjonalnego audytu w urzędzie po objęciu stanowiska po Jacku Majchrowskim, niespełnienie obietnic wyborczych. Sprawa Strefy Czystego Transportu, podwyżki cen biletów czy zmiana zasad pobierania opłat w OPP to tematy, które dotyczą praktycznie każdego, więc pomysł referendum spotkał się z dużym zainteresowaniem i wiele osób podpisywało się na listach poparcia dla jego przeprowadzenia.

Na początku marca komitet referendalny poinformował, że zebrał ponad 101 tys. podpisów i można zacząć myśleć o terminie głosowania. Wiele wskazuje, że odbędzie się ono w drugiej połowie maja.

Wspomniana liczba jest dużo wyższa od wymaganego minimum, czyli 10% uprawnionych do głosowania, co w przypadku Krakowa oznacza 58 355 podpisów.

Do tego, by wynik referendum został uznany za wiążący konieczne jest, by liczba głosujących wyniosła przynajmniej 60% tych, którzy oddali głos na Aleksandra Miszalskiego w wyborach samorządowych. Oznacza to, że w referendum powinno wziąć udział ok. 160 tys. mieszkańców.

Gdyby zdecydowali oni o odwołaniu prezydenta, to następnego dnia przestanie on pełnić swoją funkcję, a zarządzanie miastem przejmie komisarz powołany przez premiera. Rozpoczną się przygotowania do wyboru nowego gospodarza miasta, które zapewne odbyłyby się w wakacje.

Krzysztof Duliński

Luźne spostrzeżenia

Może to przypadek (jak chcą władze miasta), a może zorganizowana akcja propagandowa (jak uważają ich przeciwnicy), że pozytywne informacje (rezygnacja z krytykowanych wariantów S7, zapowiedzi pozyskania finansowania na przygotowania do budowy metra) pojawiły się w czasie, gdy narastał społeczny opór wobec działań prezydenta Aleksandra Miszalskiego i jego ekipy. Czas pokaże, czy wspomniane informacje oraz odwołanie dyrektora Zarządu Transportu Publicznego (w związku z zastrzeżeniami do sposobu wprowadzenia Strefy Czystego Transportu), a także korekta ceny biletu miesięcznego komunikacji miejskiej i zapowiedź zmian w opłatach za parkowanie w niedziele dla mieszkańców Krakowa uspokoją nastroje, wpłyną na wynik referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego z zajmowanego stanowiska.

Share Button